Siłaczki w Pile

  • 27.11.2018, 10:10 (aktualizacja 27.11.2018 10:30)
Siłaczki w Pile
Przedpremierowy pokaz fabularyzowanego dokumentu o polskich sufrażystkach pt. "Siłaczki"

Siłaczki to pierwszy w historii polskiej kinematografii film opowiadający o sufrażystkach, które na przełomie XIX i XX wieku na ziemiach polskich walczyły o prawa dla kobiet.
Autorami i producentami filmu są Marta Dzido i Piotr Śliwowski - twórcy m.in. głośnego i nagradzanego dokumentu o bohaterkach rewolucji Sierpnia 80 "Solidarność według kobiet".

Siłaczki to opowieść o naszych prababkach, dzięki którym mamy dziś prawo głosu . Ludźmi jesteśmy i ludzkich praw żądamy! – przekonywała Kazimiera Bujwidowa, orędowniczka zniesienia zakazu wstępu kobiet na uniwersytety. Odważmy się być wolnymi! – zachęcała Maria Dulębianka, pierwsza kandydatka na posła do sejmu, w czasie kiedy kobiety nie miały jeszcze praw wyborczych.
Chcemy całego życia! – krzyczała Zofia Nałkowska, żądając równości nie tylko pod względem politycznym, ale także obyczajowym.Bez różnicy płci! – postulowała Paulina Kuczalska, nazywana - nie bez powodu - papieżycą feminizmu.

Walczyły o prawa w kraju, którego nie było wówczas na mapie. Mówiono im: Teraz nie pora na walkę o prawa kobiet!
Ale one nie chciały niepodległej Polski bez wolnych Polek. Bojownice, patriotki, aktywistki, żołnierki, sufrażystki - to o nich opowiada fabularyzowany dokument Siłaczki. 
O ich wieloletnim boju o sprawę kobiecą, bo – jak krzyczała Zofia Daszyńska - Golińska w 1911 roku podczas marszu krakowskich emancypantek: 
Praw się nie dostaje! Prawa się zdobywa w walce!

https://www.facebook.com/Niepodległa

SIŁACZKI 
reż. Marta Dzidoo, Piotr Śliwowski
zdjęcia: Michał Wiśniowski
występują: Maria Seweryn, Marta Ojrzynska, Klara Bielawka

produkcja/dystrybucja: Fundacja Obiektyw-Na
koprodukcja: Dom Spotkań z Historią, Krakowskie Biuro Festiwalowe 
współpraca: Heinrich-Böll-Stiftung Warszawa
dofinansowano ze środków Muzeum Historii Polski w ramach Programu „Patriotyzm Jutra”, 
wsparcie: Miasto Poznań 
oraz Uczestnicy aukcji crowdfundingowej na Polak Potrafi

czas trwania : 75 minut 
premiera: 26.01.2019

W ramach Kobiecego Wieczoru Filmowego

zapraszamy 3 grudnia 2018 r. o godz. 18.00 do Regionalnego Centrum Kultury w Pile na przedpremierowy pokaz fabularyzowanego dokumentu o polskich sufrażystkach pt. "Siłaczki".

Po pokazie filmu zapraszamy na lampkę wina i spotkanie z twórcami tj.: Marta Dzido Piotr Śliwowski

Na pokazie filmu mile będą widziane osoby w przebraniu tj. w strojach z epoki XX lecia międzywojennego.

Załączone pliki do pobrania (1)

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (9)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu pilska.tv z siedzibą w Pile, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
ciekawska
ciekawska 5.12.2018, 19:11
Ta Marta, to jest Dzidoo czy Dzido? Bo nie wiem.
Sol
Sol 29.11.2018, 08:33
Leman jedź lepiej do Tuczna.
rzecznik prasowy ZG FC
rzecznik prasowy ZG FC 4.12.2018, 17:19
29 lutego 2012 roku Leman był w Tucznie z Ceranowskim. Ceranowski miał zrobić wywiad z Cieplińskim na temat bicia go przez Stokłosę pasem parcianym po głowie w biurze Farmutilu nocą 8/9 października 1998 roku. Ale jakoś tak się kręcił, żeby nie zrobić wywiadu, że boli go gardło (może robił wcześniej loda swojej starej i przemarzł). Tak się uwijał, wzbraniał, w końcu wykorzystał moment wyjścia Ciplińskiego na pogrzeb kolegi, Zielenkiewicza, który zginął dziwnie, podobnie jak Wilk i Werner. Wszyscy byli związani aferą węglową w Tucznie. Ceranowski zwinął swoje podsłuchy, kable, kamery, kamerki, smartfony, słuchawki, podsłuchawki, wsadził do torby, torbę do toyoty w lizingu i do żony w ciąży pogonił toyotą w lizingu. Ceranowskiemu zależało nie zrobić wywiadu, bo już wtedy robił za tajniaka, kapusia Stokłosy, już był po nagranym w sposób przypadkowy, ale specjalnie rozmowy sędziów sądu okręgowego w sprawie III K 455/08. Już miał czym się pochwalić nowemu panu. I ceranowski z Lemanem odjechali do Piły bez niczego. Ciekawe, skąd ten chudopachołek, ciura miał pieniądze na paliwo, żeby jeździć po próżnicy?
Don Kichuś
Don Kichuś 4.12.2018, 17:36
On nawet z wyglądu przypomina Sancho Pansę.
Adequatus
Adequatus 4.12.2018, 18:03
Sancho Pansa, to był poczciwina. Ten raczej pasuje na Sanderusa albo sekretarza gminy w serialu Ranczo.
\\\\\noure
\\\\\noure 29.11.2018, 08:00
,,28-letnia Liselotte była pod wielkim wrażeniem ochotniczej pracy wykonywanej przez studentki z Niemiec oraz inne dziewczęta pomagające osadnikom w ramach przymusowego stażu w Służbie Pracy Rzeszy. To one wyrzucały Polaków powracających do swoich byłych gospodarstw i kazały im się pakować. W akcjach wysiedleńczych często brało udział tyle samo osiemnastoletnich dziewczyn co esesmanów. Jedne jeździły na stacje kolejowe, żeby witać niemieckich osadników, a inne w tym samym czasie asystowały SS przy wypędzaniu Polaków, potem zaś pilnowały polskich kobiet, które zmuszano do sprzątania, żeby nowi właściciele mogli wprowadzić się do wypucowanego domu.

Pewna studentka w liście do domu zastanawiała się nad własną reakcją na widok esesmanów zaganiających polskich chłopów do stodoły w czasie jednego z takich wypędzeń: ,,Współczucie dla tych kreatur? Nie, najwyżej byłam zdumiona, że tacy ludzie w ogóle istnieją, ludzie, którzy w samym swoim sposobie bycia są tak nieskończenie obcy i niezrozumiali dla nas, że nie sposób do nich dotrzeć. Po raz pierwszy w naszym życiu spotykamy ludzi, których życie lub śmierć są nam całkowicie obojętne."
Hania
Hania 28.11.2018, 19:20
Woodhull – pierwsza kobieta, która kandydowała na prezydenta USA, zanim nawet było to prawnie dozwolone – napisała: „Każda kobieta wie, że gdyby była wolna, nigdy nie zaakceptowałaby czegoś niepożądanego dla swego dziecka, nie mówiąc o zabiciu go przed narodzeniem”.

Z kolei Susan B. Anthony w piśmie feministek „The Revolution” określiła aborcje jako wyzysk kobiety.

Marjorie Dannenfelser zauważyła, ze dawne feministki były mądre i wiedziały, że zabijanie nienarodzonych dzieci nigdy nie jest odpowiedzią na problemy kobiet. Sufrażystko uważały, że stanięcie po stronie kobiet
Kobieta
Kobieta 28.11.2018, 19:11
Już za 50 lat państwa postępowej Europy będą świętować 100 lecie praw wyborczych kobiet.
Moni
Moni 27.11.2018, 10:34
Brawo babeczki!

Pozostałe