Ohydna pisowska propaganda FELIETON Piotr Tomasz

  • 10.05.2016, 09:12 (aktualizacja 10.05.2016 12:16)
  • Piotr Tomasz
Ohydna pisowska propaganda FELIETON Piotr Tomasz
Głosowanie w wyborach to dla katolika obowiązek. Mówił o tym na przykład ks. abp Stanisław Gądecki.

Głosowanie w wyborach to dla katolika obowiązek. Mówił o tym na przykład ks. abp Stanisław Gądecki. W jednym z wywiadów stwierdził między innymi, że absencja przy urnie wyborczej stanowi grzech zaniechania! Interesujące, że niektórzy mieszkańcy Krajenki ignorują rady wysokiego hierarchy Kościoła katolickiego. Wolą bowiem powtarzać niczym mantrę "referendum-dziękuję, nie idę".

Tymczasem w naszym regionie powstał Komitet Obrony Demokracji. Odbyła się nawet niewielka manifestacja w Pile. Uczestniczył w niej m.in. Piotr Głowski. Oczywiście pojawienie się Prezydenta Piły (zarazem czołowego polityka Platformy Obywatelskiej) było zapewne przypadkowe i spontaniczne. Komitet Obrony Demokracji jest bowiem inicjatywą oddolną i pozbawioną zabarwienia politycznego. Jakiekolwiek insynuacje, że działa w interesie Platformy Obywatelskiej lub Nowoczesnej to ohydna pisowska propaganda!

W tym samym czasie w Krajence trwają przygotowania do bojkotu referendum. Liderem tego oddolnego ruchu jest Burmistrz Stefan Kitela. Mniej zorientowanych zachęcam do wpisania w google trzech magicznych słów: Głowski, Kitela, Platforma. Z góry uprzedzam jednak, że nie pojawi się KOD. Rzekomych obrońców demokracji nie zobaczymy również na ulicach Krajenki. Nie stawią więc czoła antyreferendalnej krucjacie, do której przystąpili pełni cnót mężowie z powiatu złotowskiego. Warto podkreślić, że zwolennicy "demokracji" wykonują wręcz przeciwne ruchy. Problemem pozostaje zatem jedynie ohydna pisowska propaganda, która z uporem cytuje arcybiskupa zamiast proboszcza.

Bojkot referendum i obrona demokracji idą pod rękę również w internecie. Szczególną aktywność w tym zakresie przejawiają m.in. dawni bojownicy o wolność i demokrację. Na przykład były oficer Służby Bezpieczeństwa (którego bardzo dobrze pamiętają działacze Solidarności w Ostrołęce), zauważył, że "brak przekonywujących argumentów aby uczestniczyć w tak wątpliwym przedsięwzięciu politycznym" (chodzi o referendum w Krajence). Swoje twierdzenie zakończył zaś, jak na profesjonalistę z minionej epoki przystało, czyli słowami "wygląda to na jakiś cichy odwet". Czytając post pana Tadeusza trudno powstrzymać wzruszenie. Jak taki facet (demokrata ze stażem w bezpiece) mógł mieć kłopoty podczas weryfikacji w 1990 roku? Odpowiedź może być tylko jedna. To wszystko przez ohydną pisowską propagandę!

Równie doniośle brzmi głos dawnych aktywistów PZPR w Krajence (z byłymi sekretarzami na czele). Rozumiem ich stanowisko. To nie referendum 1946 lub wybory samorządowe 2014, teraz znacznie trudniej właściwie policzyć głosy. Poza tym są jeszcze doświadczenia 1999 roku. Przypominam, że kilku mieszkańców Krajenki przyczyniło się wówczas do "hucznego" odejścia proboszcza Węgrzeckiego (taki oryginalny prezent na 25 rocznicę posługi kapłańskiej w Krajence). Interesujące, że przeciwnicy referendum nie posiłkują się tym przykładem, wskazując, że nie godzi się usuwać kogoś ze stanowiska. Jest to zastanawiające tym bardziej, że pod "listą apelową" widnieje nazwisko jednego z kreatorów tej historycznej chwili. Czyżby pan Marek zapomniał? Na wszelki wypadek ohydna pisowska propaganda przypomina. Wiem, że zaraz pojawi się zarzut typu "ile można o historii". Pora więc wrócić do czasów nowożytnych. Przypadkowo znalazłem internetowy wpis jednego z najaktywniejszych sympatyków KOD w naszym regionie. To biznesmen Krzysztof, człowiek o niezwykle wrażliwej duszy. Wyrazem tego chociażby poetyckie określenie "Dupek", którym obdarzył Joachima Brudzińskiego (PiS). Wspominam o nim nie bez przyczyny. To bowiem członek zarządu pewnej organizacji, która zamieściła niezwykle przychylny włodarzowi Krajenki wpis. Post zahaczał w dodatku o wartości chrześcijańskie. Oczywiście ukazał się na stronie przeciwników referendum. Nie ma w tym pomyłki, jest za to konsekwencja, którą dostrzega ohydna pisowska propaganda.

Pora kilka słów poświęcić rzekomym przeciwnikom demokracji. Ostatnio w internecie sporo emocji wzbudził list otwarty Dariusza Żurka (został opublikowany na portalu pilska.tv). Bezpartyjny Radny Miasta Krajenka napisał m.in. "Nie podważam w żadnym wypadku prawa do prowadzenia kampanii wspierającej p. Burmistrza, ale nie można tego wiązać z kwestionowaniem ładu prawnego obowiązującego w naszym kraju. Każdy ma prawo do NIE WZIĘCIA udziału, ale czym innym jest propagowanie, i pośrednie, wzywanie do takich zachowań. W chwili, gdy opublikowany został ten List, mamy do czynienia z oczywistą stygmatyzacją i zastraszaniem osób, które mimo wszystko chciałyby wziąć udział w tym demokratycznym akcie." Łatwo zauważyć, że słowa Dariusza Żurka to coś więcej niż tylko ohydna pisowska propaganda, to coś więcej nawet niż zachęta do antydemokratycznych wystąpień. To już o faszyzm zahacza!

Oczywiście podzielam poglądy Dariusza Żurka. Argumentów przytoczonych przez radnego nie sposób bowiem obalić. Wspierają je zresztą sami zwolennicy bojkotu. Między innymi na forach internetowych pojawiły się wpisy "idziesz na referendum – jesteś przeciw". W wolnym tłumaczeniu oznacza to, że każda osoba udającą się do lokalu wyborczego otrzyma piętno przeciwnika najbardziej wpływowego człowieka w mieście. Ilu wyborców wytrzyma presję? Śmiem twierdzić, że niewielu. Kto zależny od pieniędzy samorządowych odważy się pójść na referendum 22 maja? Przypuszczam, że nieliczni! Czy w ten sposób nie zostały naruszone zasady powszechności i tajności głosowania? Niektórzy zapewne znają już odpowiedź. Napiszę więc w ich imieniu: to ohydna pisowska propaganda!

Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że po 22 maja 2016 roku Stefan Kitela zachowa fotel burmistrza. Nie będzie miał jednak prawa nazywać siebie zwycięzcą. Podążył bowiem szlakiem wytyczonym przez Hannę Gronkiewicz Waltz (Platforma Obywatelska), powielając warszawskie wzorce na krajeńskim gruncie. Najjaskrawszym tego przykładem hasło "referendum, nie idę". Stefan Kitela nie zauważył jednak, że jest to miecz obosieczny. Tym ruchem włodarz Krajenki odebrał sobie bowiem prawo do komentowania wyniku referendum. Stara zasada wszak mówi "nieobecni nie mają racji". Oczywiście Stefan Kitela może ocenić poziom frekwencji podczas referendum. Poczytać nawet za sukces, że zniechęcił do demokratycznej postawy (głosowania) określoną grupę mieszkańców. Czy jest to jednak powód do dumy? Tym pytaniem czas zakończyć felieton, przepraszam, ohydną pisowską propagandę.

Piotr Tomasz (Bezpartyjny)

ps. użycie zwrotu "ohydna pisowska propaganda" ma związek z wpisami internetowymi, które błędnie sugerują polityczny charakter referendum.

Piotr Tomasz
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (16)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Miś
Miś 13.06.2016, 08:15
"Tuż po ogłoszeniu przez komisarza wyborczego terminu referendum, prezydent Lubawski deklarował, że będzie zachęcał kielczan, aby 12 czerwca nie poszli do urn. - Niepójście na referendum, to też akt demokratyczny - przekonywał.

62-letni Lubawski sprawuje funkcję prezydenta od 2002 r. Startował z poparciem PiS oraz Polski Razem Jarosława Gowina. W latach 1999-2001 pełnił także funkcję wojewody świętokrzyskiego. Jesienią ub. r. został członkiem Narodowej Rady Rozwoju, powołanej przez prezydenta Andrzeja Dudę."
Mieszkanka
Mieszkanka 20.05.2016, 19:18
Panie Piotrze, bardzo często nie zgadzałam się z Pana poglądami. Panu bliżej do PIS-u pewnie a mnie do PO.
Z tą Pana wypowiedzią zgadzam się w 100%. To co robi obecny burmistrz nie ma nic wspólnego z demokracją :(
Wg mojej oceny obecny burmistrz niewiele jest lepszy od poprzedniego. Maja ten sam styl ,, sprawowania władzy". Różni się tylko tym ,że nie kłóci się ze starostwem.
Rozumiałabym zachętę do głosowania za burmistrzem , ( każdy ma prawo oceniać go dobrze ). Rozumiałbym hasła typu ; tak, popieram burmistrza i idę na referendum. Pewno też bym była za nim.
Nawoływanie do zignorowania referendum jest dla mnie niezrozumiałe. Referendum jest wpisane w demokrację i postawa burmistrza , prominentnego ( przynajmniej do niedawna ) działacza powiatowego PO jest niezgodna z zasadami demokracji.
PO zarzuca PIS-owi łamanie demokracji ( zgadzam się z tym ) a niektórym działaczom PO z demokracją nie po drodze.
Ja 22 mają pójdę na referendum , nie boję się burmistrza i jego popleczników. Jestem wolnym człowiekiem , mam swój rozum i nikt ie będzie mi mówił , czy mogę iść , czy nie.
Referendum ? Tak pójdę , bo mam do tego prawo :)
Dla tych co nie potrafią szperać w necie kilka ciekawostek :
http://zlotowskie.pl…

http://zlotowskie.pl…

http://zlotowskie.pl… zakładka rada regionu
Do Po prawdzie:
Do Po prawdzie: 15.05.2016, 19:53
Zgadzam się. Burmistrz nawołując do zignorowania referendum pokazuje, że wcale nie jest przekonany o dużym poparciu. Ale ten brak poparcia większości nie wyjdzie na jaw, gdyż liczba zwolenników "zleje" się z liczbą osób, które zazwyczaj nie biorą udziału w żadnych wyborach, czyli z ludźmi niezainteresowanymi losem małej i dużej ojczyzny. Tym samym, w ten zafałszowany sposób, będzie mógł się wykazać "ogromnym" poparciem...
Po prawdzie.
Po prawdzie. 15.05.2016, 12:39
Cóż się dziwić Kiteli że nawołując do nie pójścia na referendum, pokazuje że jest godnym uczniem H.G.Walc, która zachowała stanowisko oraz D. Tuska, który dla dobra wspólnego nawoływał do nie płacenia abonamentu RTV. A wszystko to w zgodzie z ich demokracją. Nie rozumiem tylko dlaczego PIS chce być aż tak dobry aby takim demokratom poprzez ABOLICJĘ darować łamanie prawa.
j/w
j/w 15.05.2016, 13:23
Tak ich dzisiejsza demokracja to walka o stanowiska, o sądy, które właśnie ich wybronią z odpowiedzialności za zadłużenie państwa a niepłacących za abonament RTV prymityw popierający PO obejmą wspomnianą abolicją i to o zgrozo przy pomocy rządów PIS. Ciekawe czy wg.demokracji PO, KOD, NOWOCZESNEJ, ich premier i rządy w razie agresi na kraj, nawoływały by do dezercji zgodnie z ich demokracją, którą zawzięcie broni ich Trybunał. Gdyby tak nie było to politycy za bojkot demokracji odpowiadali by przed Sądem czy Trybunałem Stanu z tytułu zdrady państwa przeciw któremu występują nawołując do łamania stanowionego i obowiązującego w Polsce prawa.
Piotr Tomasz (Bezpartyjny)
Piotr Tomasz (Bezpartyjny) 13.05.2016, 21:39
Pragnę pogratulować panu Michalskiemu dzisiejszego zwycięstwa w sądzie! Publikujący w pewnych czasopismach mają się czego wstydzić!
marta
marta 12.05.2016, 07:53
o ohydnej pisowskiej propagandzie nie słyszałam, ale o szerzeniu kłamstw na temat burmistrza przez inicjatorów to już słyszałam http://www.pzl24.pl/…
Jan
Jan 15.05.2016, 21:22
To nieprawomocny wyrok, prawomocnie wygrał.
Anna.
Anna. 11.05.2016, 21:46
Brawo panie Piotrze.
Tomek P.
Tomek P. 11.05.2016, 20:45
Panie Bezpartyjny, co się stało, że zmienił Pan portal? Czyżby na pzl24 przytłoczyła Pana ilość komentarzy - nie zawsze pochlebnych? Nie ma jak własne kółko adoracji :)
DR
DR 11.05.2016, 23:11
na pzl24 nic na Pedrosa złego nie wolno pisać. tylko można kadzić, popierać i gratulować.
Piotr Tomasz (Bezpartyjny)
Piotr Tomasz (Bezpartyjny) 11.05.2016, 21:14
Ostatnie zdanie bardzo trafne:)... Zapewne PZL24 chętnie zamieści felieton. Proszę zapytać w moim imieniu. Pozdrawiam serdecznie.
Paulina Kraczy
Paulina Kraczy 11.05.2016, 10:27
Za pomocą zakładki na pilskatv DODAJ PUBLIKACJĘ można wysłać własny blog, oświadczenie, artykuł, informację. Kryterium jest potwierdzona tożsamość autora. Podpisujemy się pod tekstem i potwierdzamy tożsamość poprzez mail lub telefonicznie. To wszystko. Przypominam że pilskatv jest projektem systemu ogólnopolskiego mediów lokalnych TiP News o całkowitym kapitale polskim. Warto więc czerpać informacje z polskiego źródła.
Piotr Tomasz (Bezpartyjny)
Piotr Tomasz (Bezpartyjny) 11.05.2016, 07:56
Stefan Kitela uzyskał w wyborach 2014 roku blisko 65% poparcie. Tymczasem głos na niego oddało nieco ponad 30% uprawnionych do głosowania. Czy rządzi zatem w imieniu większości? Dlatego tak ważna jest frekwencja. Mamy demokrację, korzystajmy z niej zatem!
Darek
Darek 10.05.2016, 23:25
Cieszę się, że jest jednak grupa osób, które trzeźwo patrzą na świat, na to co się dzieje w Krajence. Jest nadzieja, że i tutaj będzie kiedyś normalnie.
Marta
Marta 10.05.2016, 22:28
Dziękuję za felieton. Może komuś otworzy oczy na tę sprawę..

Pozostałe